Dlaczego pisklęta umierają po wykluciu?

Wyklucie się piskląt to moment, na który każdy hodowca – zarówno amator, jak i profesjonalista – czeka z ogromną niecierpliwością. Niestety, radość z narodzin nowych ptaków bywa czasem brutalnie przerwana. Zjawisko, w którym młode, z pozoru zdrowe pisklęta słabną i umierają w ciągu pierwszych kilku dni życia, jest niestety stosunkowo częste. W terminologii weterynaryjnej i hodowlanej sytuację tę określa się m.in. jako „syndrom wczesnej śmiertelności piskląt”.

Dlaczego pisklęta umierają po wykluciu, choć proces inkubacji przebiegł pomyślnie? Jakie błędy w sztuce hodowlanej nieświadomie popełniamy i jak można im zapobiec? W tym artykule szczegółowo analizujemy najważniejsze czynniki środowiskowe, genetyczne oraz infekcyjne.

Błędy podczas inkubacji – ukryty zabójca

Wielu hodowców uważa, że jeśli pisklę zdołało samodzielnie przebić skorupkę (dokonać tzw. klucia) i wyjść na świat, to proces inkubacji zakończył się pełnym sukcesem. To błąd. Nieprawidłowe parametry w inkubatorze mogą trwale osłabić organizm ptaka, co doprowadzi do jego śmierci niedługo po narodzinach.

  • Zbyt wysoka temperatura w inkubatorze: Nawet minimalne przegrzanie jaj w ostatnich dniach inkubacji sprawia, że pisklęta wykluwają się przedwcześnie. Są małe, słabe, mają nie w pełni wchłonięty woreczek żółtkowy i wykazują skrajne wycieńczenie.
  • Nieodpowiednia wilgotność: Za niska wilgotność sprawia, że błony wewnątrz jajka wysychają i twardnieją, przez co pisklę zużywa całą swoją energię na wyjście ze skorupy. Taki ptak rodzi się „wyciśnięty” z sił i często umiera z powodu odwodnienia oraz wycieńczenia w ciągu 24-48 godzin.